Strona 1 z 1

Co wydarzyło się w lesie nad Złotym Potokiem?

PostNapisane: 19 sty 2010, o 22:20
przez ako
Ze szczytu Biskupiej Kopy, jak okiem sięgnąć, widać było potężne lasy. Zdawało się, że u stóp góry rozpościera się gęsty kobierzec, latem zielony, jesienią rudozłoty, a zimą puszysty i biały jak runo baranków. Niebieską nitką wiły się strumienie i potoki, kreśląc delikatny wzór na powierzchni. Czasami silny wiatr poruszał korony olbrzymich dębów, buków i klonów. Las wzdymał się wtedy i burzył jak morze szumiące tu przed wiekami. Wieczorami nikłe smugi szarego dymu unosiły się ku górze próbując sięgnąć szczytu. To żony drwali przygotowywały posiłek dla wracających z lasu mężczyzn.