Nieznany grobowiec PDF Print E-mail
User Rating: / 2
PoorBest 
Written by Andrzej Dereń (Prudnik)   
Tuesday, 05 May 2009 23:07
There are no translations available.

Ks. Hübner

Gdzie spoczywają doczesne szczątki prudnickiego proboszcza Hübnera?

W Prudniku niewiele pozostało miejsc, gdzie znajdują się nieznane bliżej zabytki. W 1999 roku dzięki oo. Dominikanom dowiedziałem się, że w kotłowni kościoła parafialnego pw św. Michała Archanioła znajdują się... nieznane dotychczas płyty nagrobne lub epitafia.

Wyjazd oo. Dominikanów z Prudnika spowodował, że ten interesujący temat odłożyłem na później. Tymczasem podczas przeglądania marcowego numeru pisma "Neustädter Heimatbrief" (publikacja wydawana przez byłych, niemieckich mieszkańców powiatu prudnickiego) z 1996 roku natrafiłem na zdjęcie płyty nagrobnej z kotłowni prudnickiego kościoła!

Zdjęcie wykonane przez Herberta Schindlera w 1995 roku przedstawiało płytę nagrobną "duchownego katolickiego H.J. Hübnera". Niestety nie było na niej daty wystawienia płyty. Kim była zmarła osoba? Jak zwykle odpowiedzi udzieliła historia Prudnika Johannesa Chrząszcza (1912).

16 listopada 1905 roku magistrat miasta, sprawujący patronat nad kościołem parafialnym wybrał na proboszcza ks. Hermana Hübnera.

"Urodzony w Dytmarowie 14 sierpnia 1872 roku uczęszczał do gimnazjum w Prudniku, święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1896 roku, był wikarym w Grodkowie i Ząbkowicach Śląskich, miał sławę dobrego mówcy i organizatora."

Dalej Chrząszcz dokładnie opisuje wydarzenie związane z objęciem funkcji proboszcza przez nowego księdza:

"Dnia 27 czerwca wprowadzony został uroczyście na urząd proboszcza Hübner. Ze swego rodzinnego Dytmarowa przybył do miasta wczesnym rankiem. Z ratusza i kościoła parafialnego powiewały chorągwie i flagi, domy zostały przyozdobione kwiatami, przy Bramie Dolnej wzniesiono imponującą bramę honorową. Przy niej nowy proboszcz powitany został przez pierwszego burmistrza, pastora Klatta, radcę Messnera i administratora Thomasa. Zebrani w uroczystym pochodzie ruszyli do cudownie oświetlonego kościoła, w którego wnętrzu rozbrzmiewały dźwięki nowych organów. Po przekazaniu przez dziekana Krausego parafii, proboszcz wygłosił porywające kazanie (...). Uroczystość zakończyła suma z błogosławieństwem. Po południu o godzinie 14-tej miał miejsce uroczysty obiad w sali Katolickiego Domu Czeladnika. Liczne mowy na cześć cesarza i papieża, znakomita pieśń biesiadna Stanisława, muzyka i śpiew określały nastrój przyjęcia."
(tłum. M. Hepa)

Ksiądz Hübner okazał się człowiekiem niezwykle aktywnym. Pełnił funkcję członka miejskiej Komisji Oświaty. W 1906 roku założył Katolicki Związek Robotnic, poświęcił budynek męskiego domu starców, budynek przy dzisiejszej ul. Jagiellońskiej (1907).

W czasie wyburzania kościoła i klasztoru oo. Kapucynów w 1907 roku (dziś przy skrzyżowaniu ul. Kościuszki i Klasztornej) proboszczowi zezwolono na zabranie z kościoła relikwii oraz doczesnych szczątków pochowanych w nim zakonników. Umieszczono je w grobowcu kościoła parafialnego w dwóch dużych skrzyniach. Hübner brał udział w zbiórce pieniędzy na Dom Studiów nad Dziejami Miasta. Historia Chrząszcza kończy się na 1908 roku. Nie ma informacji o śmierci księdza. Nasz proboszcz musiał więc być pochowany w krypcie później. Płyta nie jest wiekowa. Liczy nie więcej niż kilkadziesiąt lat.

Tradycja chowania duchownych w podziemiach kościołów jest bardzo stara. W miejscach takich chowano nie tylko księży, ale osoby zasłużone. Przypomnijmy sobie wawelskie krypty polskich królów. W Prudniku podobne grobowce znajdują się w kompleksie klasztoru oo. Bonifratrów.

Last Updated on Sunday, 10 May 2009 14:01