Wieża pogańska PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Andrzej Dereń   
środa, 06 maja 2009 21:14
Wieza Woka
"Imię Pana jest mocną wieżą" (Księga Przysłów 18/10)

Wieża Pogańska położona jest w północno-zachodniej części starego miasta w Prudniku, na terenie szpitala przy klasztorze oo. Bonifratrów. Aby dotrzeć do niej należy...

przejść bramę szpitalną od pl. Zamkowego.

Wygląd wieży i jej przeznaczenie

Potężna, ogromna budowla. Już sam jej kształt dowodzi dlaczego 700 lat stoi tu nie wzruszona. Od najniższego poziomu, idąc w górę wieża zmniejsza swoją średnicę - jak piramida. Przez trzy stopnie zwęża się ku górze. Najwyższa kondygnacja, to ośmioboczna nadbudowa z XV wieku. W przeszłości była z pewnością dużo wyższa, niż jest teraz. Posiadała stożkowy dach, który widać na XVIII-wiecznych rycinach.

Przypuszczenia o grodzie słowiańskiego plemienia

w5Wieża Pogańska jest pozostałością zamku istniejącego w tym miejscu od zamierzchłych czasów. Zamek zbudował w 1259 roku Wok z Rosenberga, marszałek czeski, zaufany króla Otakara. W tym samym czasie powstała też masywna, cylindryczna Wieża Pogańska. Skąd ta nazwa? Pewne jest, że używana była już przez Niemców, a świadczyć może o istnieniu w tym miejscu jakiejś budowli słowiańskiej przed wybudowaniem zamku. Być może była tu jakaś słowiańska świątynia.
Tereny ziemi prudnickiej były bardzo wcześnie zasiedlone przez ludzi. Początkowo ludność mieszkała w otwartych osadach, gdy jednak okazało się, że ataki wrogich plemion były coraz częstsze, zaczęto budować obronne grody. Na ziemi prudnickiej mamy takie obronne osady i grody w Chrzelicach, Białej, Laskowicach, trzy grodziska w okolicy Okopowej w Górach Opawskich (być może powstały dopiero w średniowieczu). Jest bardzo prawdopodobne, że obronne grodzisko istniało też w Prudniku.

Oto fakty przemawiające za tą teorią:

  • "Geograf Bawarski" (IX w.) wymienia pięć grodów należących do plemienia Gołęszyców, na tym terenie znajdował się też Prudnik, który stanowił północny kraniec ich terytoriów. Był zatem plemiennym przyczółkiem, tu powinno istnieć grodzisko! Prudnik musiał stanowić gród graniczny, w pobliżu przesieki o ważnym znaczeniu strategicznym. Według innych badaczy w pobliżu Prudnika mogło znajdować się plemię o zagadkowej nazwie Lupiglaa. "Geograf Bawarski" przekazuje nam, że do Lupiglaa należało aż trzydzieści grodów, najwięcej spośród wszystkich plemion słowiańskich zamieszkujących Śląsk.
  • Bardzo podobne są losy zamku piastowskiego w Opolu i zamku w Prudniku. Po obydwu zostały tylko wieże. Oba zostały zburzone przez Niemców. Odnalezienie w okresie międzywojennym słowiańskiego grodziska na terenie zamku w Opolu wzbudziło niemałą sensację. Analogiczne grodzisko z pewnością istnieje też na terenie prudnickiego zamku!!! Na terenie zamku nie przeprowadzono do tej pory żadnych badań archeologicznych!!! (B. Guerquin 1984).
  • Kompleks grodowy znajdował się niewątpliwie w najlepszym miejscu służącym do obrony w okolicy: w zakolu rzeki Prudnik, na wysokiej skarpie, oddzielony od reszty pobliskiego płaskowyżu fosami. Dopiero około 1279 roku lokowano pod zamkiem miasto Prudnik.
  • Historycy nie są pewni, czy na terenie Prudnika istniała osada. Na terenie zakładów "Frotex", w dolinie rzeki Prudnik odnaleziono monety rzymskie. W 1931 roku na terenie Starego Miasta przeprowadzono badania wykopaliskowe. Ich efektem było znalezienie kilku ułamków naczyń, fragment osełki, części noży, ułamek okucia, fragmenty gwoździ i krzesiwo. Ich chronologię określono na XII - XIII wiek, a więc okres przed lokacją miasta. Być może więc na terenie dzisiejszego Starego Miasta istniała osada. W 1834 roku spalił się Górny Młyn, który dziś znajdowałby się między ulicami: Nyską i Kwiatową (na terenie "Frotexu"). Kilka dni później robotnicy pracujący przy szosie znaleźli ludzki szkielet, resztki murów świadczące, że w miejscu tym musiał znajdować się szaniec (J. Chrząszcz 1912).Teoria o prudnickim grodzie Gołęszyców nigdy wcześniej nie była przedstawiana, nie ma na nią dostatecznych dowodów.
  • Historycy wystrzegają się od ostatecznej oceny prawdopodobieństwa istnienia grodu w Prudniku. Jerzy Horwat ("Formowanie się miast księstwa opolsko-raciborskiego do połowy XIV w." 1996) zbierając dane między innymi o początkach Prudnika nie natrafił na żadne dane o śladach archeologicznych w mieście, o ewentualnym grodzie, podgrodziu, czy osadzie targowej. "Brak danych" nie oznacza jednak, że gród tu nie istniał.

Przypuszczenie autora

Na terenie zamku znajdował się obronny gród. W jego pobliżu była osada, której położenie trudno jest dziś określić. Osada była dosyć duża. O niej wspomina dokument z 1233 roku, który mówi o wsi podzielonej na dwie części, pomiędzy dwóch właścicieli. To mieszkańcy tej osady zaludnili w części późniejsze miasto, którego szachownicowy układ ulic pochodzi z czasów lokacji.

Wyjątkowość w skali kraju

W Opolu jest Wieża Piastowska. Oto co się o niej pisze: "...jedyną pozostałością po Zamku Piastowskim jest Wieża Piastowska - symbol naszego miasta, najstarszy tego typu obiekt architektury obronnej w Polsce..."(!!!). Dalej pisze, że wieża powstała około 1300 roku ("Kalendarz Opolski" 1998). Co można zatem powiedzieć o Wieży Pogańskiej w Prudniku, która powstała w 1259 roku? Jest niemal o pół wieku starsza od Wieży Piastowskiej, a zatem:
WIEŻA POGAŃSKA W PRUDNIKU JEST NAJSTARSZYM OBIEKTEM ARCHITEKTURY OBRONNEJ TEGO TYPU W POLSCE!!!
Poszedłem tropem tej informacji. W książce "Zamki w Polsce" Bohdan Guerquin pisze, że: "dopiero od połowy XIII wieku wieża staje się elementem powszechnie stosowanym przy budowie zamków". Wśród nich najstarsze były wieże cylindryczne, budowanie na planie koła. Za pierwsze murowane założenia zamkowe uważa się zamki w Opolu i Legnicy. W tym drugim mieście, dwie wieże zamku pochodzą z pierwszej połowy XIII wieku. Były jednak przebudowywane i dziś nie przypominają pierwotnego wyglądu. Prudnicka wieża poza XV-wieczną nadbudową pamięta drugą połowę XIII wieku.
Wniosek: Wieża Pogańska rzeczywiście jest najstarsza i stanowi wręcz książkowy przykład najwcześniejszej architektury obronnej w Polsce.

Historia zamku

w3Od czasu budowy zamku w XIII wieku kilka razy zmieniano jego wygląd, dostosowując go do aktualnie pełnionej funkcji. Początkowo zamek miał charakter typowo strategiczny, był siedzibą kasztelana, przedstawiciela władzy. Umocnienie budowli nastąpiło z pewnością w XV wieku, a świadczy o tym ośmioboczna nadbudowa Wieży Pogańskiej.
Z 1596 roku pochodzi Urbarium Dóbr Zamkowych, w którym jest opis zamku Woka. Z niej dowiadujemy się, że zespół zamkowy składał się z części drewnianej i murowanej.
W dawniejszych czasach mógł pełnić rolę twierdzy, jako że z trzech stron otaczają go rowy, z jednej zaś wał. Przed wielu laty na wale znajdowało się plecione ogrodzenie. Rowy wypełnione były wodą. Przy wewnętrznym rowie zamkowym znajduje się stary niski mur, między nim a zamkiem dziedziniec. Potem są mury. W nich znajdują się pomieszczenia: przy wejściu brama, prowadzi ona przez krzywy korytarz do pomieszczenia egzekutora. Naprzeciw znajduje się murowane sklepienie kuchni, nad nim izdebka drewniana, obok alkowa. Pod tym budynkiem, całkiem na dole znajduje się piwnica. w2Po prawej stronie od wejścia, na dole są pomieszczenia w złym stanie, nad nimi murowana izba i inne pomieszczenia obok murowana spiżarnia. Na trzeciej stronie Rada (Miejska - przyp. autor) zreperowała mury w okresie dzierżawy i urządziła w nich stajnię dla trzydziestu rumaków. Obok znajduje się studnia. Rada dobudowała ponadto jedno piętro powyżej stajni z jedenastoma oknami. Jest tam tylko jedna sala, nad nią tylko dach.Po czwartej stronie, na lewo od wejścia jest drewniana kuchnia, powyżej wysoka i mocna wieża z kamienia, jej mury przy ziemi - wewnątrz jest więzienie - mają być na dziewięć łokci grube. Wszystkie te budynki pokryte są gontem. Dziedziniec zamkowy. Przedzamcze posiada spore pomieszczenie. Po prawej stronie przy wejściu znajduje się drewniana stodoła, częściowo na dole z cegły, z przodu przy stodole stara szopa na wozy, narzędzia rolnicze, z lewej przy wejściu nowa szopa. Przy murze miejskim i zarazem od trzeciej strony przedzamcza znajduje się czerwona wieża (...), pod spodem mała piwnica. Obok wieży jest domek mieszkalny z izbą i pomieszczeniami dla czeladzi i stajnia dla koni i innego bydła. Tam, gdzie nie stoją żadne budynki dziedziniec ograniczony jest od miasta i rowu drewnianym płotem. (tłum. M. Hepa).
Zamek kupiony przez miasto w 1597 roku, w 1691 roku został odrestaurowany. W jego murze umieszczono wówczas napis:
Dla szacownej potomności szlachetny magistrat królewskiego Prudnika odbudował i odnowił należący do miasta zamek, jako dowód pochwały godnych rządów. Czasu obecnego burmistrz pan Abraham Tanner von Lövental, panowie Rady Henryk Borsch, Melchior Wiesner, Jerzy Hain, Balzer Bilzer, Piotr Ortmann, notariusz pan August Sturm. (Annis quibus arx ista ab invieti felici et glorioso Caesare Rudolpho senatui et populo Neostadiensi ex grationa in eos propensione proprietanus veniit ab hine nonaginta quattuor) (tłum. M. Hepa).

Przy skrzydle zamku ukończonego później stała figura św. Floriana z napisem:

Święty Florianie módl się za miasto Prudnik i za zamek, aby od ognia zostały oszczędzone. 1639.
Fragment planu Prudnika z zamkiem.
w7Nie znam daty powstania planu, jednak wiem, że został nakreślony przed XIX wiekiem, gdyż nie ma na nim klasztoru i kościoła oo. bonifratrów. Zamek posiadał trzy skrzydła, otoczony był potężną fosą, od strony miasta prowadził doń długi most, który kończył się przy zamku. Tam zamykały go dwa mniejsze budynki (wieże?). Skrzydła zamku dodatkowo chronił mur, za nim były już fosy oraz skarpa od strony rzeki. W lewym, dolnym rogu jest zaznaczona, opisana w urbarium tzw. czerwona wieża, która wchodziła również w skład systemu murów miejskich. Plac po lewej stronie to zamek dolny, przedzamcze, które szybciej niż właściwy zamek zrosło się z miastem.

Zamek kościołem

Z czasem zamek znów zaczął podupadać. W 1742 roku odbyło się tu pierwsze nabożeństwo protestanckie. Zamek Wogendrossel (inne określenie prudnickiego zamku) Rok później król pruski przekazał protestantom zamek, w celu urządzenia tam domu modlitwy. Wkrótce sala nabożeństw stała się za mała i postanowiono powiększyć jedno skrzydło zamku (1744). Pierwsze kazanie w nowej sali odnosiło się do słów z Pisma Świętego: Imię Pana jest mocną wieżą w4i nawiązywało do wyglądu Wieży Pogańskiej, znajdującej się na dziedzińcu zamku. Nowa sala miała 51 łokci długości, 19 szerokości i 16 wysokości. Z tego okresu pochodzi rysunek zamku wykonany przez Fryderyka Wernera z 1755 roku (patrz: obok). Niezrozumiałe wydaje się, że wśród wież na rysunku nie ma Wieży Pogańskiej! Są dwie odpowiedzi na tą zagadkę: albo Fryderyk Werner pomylił się, rysując największą wieżę na planie kwadratu zamiast koła, albo... rysunek nie przedstawia prudnickiego zamku!
XIX wiek to początek końca zamku. W 1806 roku spłonęła budowla wraz z protestancką świątynią.
w6

Koniec zamku

W 1837 roku w pobliżu ruin zamku wybudowano stajnie garnizonowe dla 66 koni za 5439 talarów. Okazało się jednak, że nowe stajnie są za małe. Miasto zdecydowało wówczas (w obawie przed utratą regimentu, który użytkował stajnie), że nowe pomieszczenia dla koni powstaną na terenie ruin zamku, które oddzielone były od istniejących stajni fosą (80 stóp szeroka i 12-16 stóp głęboka) z murowanym mostem. W 1844 roku rozpoczęto równanie i plantowanie terenu. Pozostałości zamku Woka znalazły się pod naszymi stopami...

Zachował się projekt rozplanowania nowych stajni, który pochodzi z okresu pomiędzy 1837 a 1844 rokiem (patrz niżej). Dzięki niemu możemy zorientować się, co pozostało po zamku po pożarze w 1806 roku. Zaznaczony jest były kościół ewangelicki, stajnie, stodoły, magazyny, ogrody, dziedziniec, most do zamku i oczywiście Wieża Woka. Istniejące ówcześnie budynki oznaczone są kolorami: brązowym i szarym. Dzięki planowi można dowiedzieć się o ogólnym układzie skrzydeł zamku i dostosować go do współczesnej topografii. To nieocenione źródło informacji o prudnickim zamku nie było wcześniej prezentowane. Na plan natrafiłem w listopadzie 1999 roku w czasie przeglądania niezewidencjonowanych map, planów i przekrojów w Muzeum Ziemi Prudnickiej.

w8

Nowe stajnie składały się z trzech skrzydeł otaczających podwórze na 230 stóp długie i 180 szerokie. Stajnie mogły pomieścić 186 koni. Skrzydło stykające się z klasztorem bonifratrów miało dwie kondygnacje ze strychami do przechowywania ziarna, warsztatami, mieszkaniami. (J. Chrząszcz 1912, "Geschichte der Stadt Neustadt in Oberschlesien" w tłum. M. Hepy)
Fragment planu Prudnika Weymanna z 1890 roku
w9

Na czarno oznaczono tu kompleks stajni, budynków wojskowych, które powstały w XIX wieku na miejscu ruin zamku. Białe koło to Wieża Pogańska.

Do dziś pozostały zdjęcia XIX-wiecznych stajni. Mimo to, że zamku już nie było, pozostała nazwa "Schlosshoff" (pol. dziedziniec zamkowy), odnosząca się do placu wewnątrz stajni. Po wybudowaniu koszar przy ul. Dąbrowskiego (1901 - 1903), stare budynki stały się zbędne i wkrótce zostały zburzone.

w11

Na planie Prudnika z 1884 roku, przedstawiającym sieć wodociągową - Wieża Pogańska określona została jako "wieża wodna". Budowla była połączona z miejską siecią wodociągową. W górnej części wieży najprawdopodobniej znajdował się zbiornik wodny. Wiadomo, że podobną funkcję pełniła również wieża przy dzisiejszym muzeum, a także wieża ciśnień na Kaplicznej Górze koło Prudnika.

W 1906 roku przeprowadzono renowację Wieży Pogańskiej. Przy tej okazji wykonano jej przekrój (Turm der Wogendrüssel in Neustadt O/S), ukazujący wyjątkowość tej budowli (patrz niżej).

w10

Zaskoczenie budzi grubość murów wieży (!!!), która wielokrotnie przewyższa wielkość wnętrza. Wejście znajdowało się wysoko nad poziomem gruntu i stąd prowadziły wąskie schody, wewnątrz ścian wieży, aż do ośmiobocznej nadbudowy. Tu dalszy ciąg drogi na "szczyt" musiał już prowadzić po drewnianej konstrukcji. Dlaczego wejście znajdowało się tak wysoko? Rozwiązanie takie utrudniało dostęp do wieży, a do wejścia prowadziły drewniane schody lub kładka z sąsiednich murów. W razie zagrożenia obrońcy łatwo mogli pozbyć się drewnianych schodów. Wieża stawała się twierdzą nie do zdobycia.

Dziś

Wieżę ominęły wojenne zawirowania XX wieku. Stoi dziś zapomniana, nawet przez prudniczan, czekając na sławę, która należy jej się jako jednemu z najstarszych zabytków architektury obronnej w Polsce. Zamek prudnicki wymaga dokładnych badań archiwalnych oraz badań terenowych. Wieża Pogańska kryje jeszcze wiele tajemnic.

Zamkowa Góra koło Pokrzywnej a zamek w Prudniku

Na szczycie trzeciego co do wysokości szczytu Gór Opawskich - Zamkowej Górze (571 m.n.p.m.) znajdują się ruiny niewielkiego zamku o wymiarach 51 x 20 m ze śladami murów oraz fosy i wałów. Wielu badaczy zastanawiało się nad genezą powstania tej niewielkiej strażnicy. Ja przychylam się do tych, którzy łączą Zamkową Górę z Rosenbergami, budowniczymi Prudnika.

Zamkowa Góra wznosi się w sercu lasów należących jeszcze do 1945 roku do pokrzywieńskiego rewiru lasów miejskich Prudnika. Miasto nabyło te tereny wraz z kupnem zamku w Prudniku i podległymi mu dobrami (wsie, lasy, pola, łąki, jeziora itp.). Dowodzi to, że las nad Pokrzywną wchodził w skład klucza ziem prudnickiego zamku! Przypuszczam, że obszar nadany zamkowi ustalony został podczas jego budowy! Skoro więc strażnica na Zamkowej Górze znajdowała się na ziemiach prudnickiego zamku, to można przypuszczać, że została postawiona przez budowniczego prudnickiej twierdzy - Woka z Rosenbergu. A dlaczego w tamtym miejscu? Zamkowa Góra stanowiła najbardziej na zachód wysunięty skrawek czeskiego terytorium prudnickiego zarządzanego przez Rosenbergów. Pod górą, na Bystrym Potoku i Przełęczy Pod Zamkową Górą biegła granica z biskupim ks. nyskim. Strażnica mogła być jeszcze użytkowana, gdy okolice Prudnika przeszły pod panowanie ks. niemodlińskich, a potem opolskich, a straciła znaczenie, gdy między księstwami zakończyły się spory.

Przypuszczam więc, że strażnica na Zamkowej Górze stanowiła pomocniczą budowlę strategiczną zamku w Prudniku w początkowym okresie jego funkcjonowania.

Poprawiony: czwartek, 07 maja 2009 21:15